Forum literackie Ogród Ciszy
Przyjazne forum literackie

Mariola Kruszewska - W wieczorowej sukni 12/2018

Mariola Kruszewska - Wto 06 Mar, 2018
Temat postu: W wieczorowej sukni 12/2018
mimo wszystko było warto

poszliśmy razem na spacer
od zakrętu Drogi Mlecznej ku domowi

mijaliśmy porty wiecznie zatłoczone pośpiechem
statków przepełnionych po burty
siadywaliśmy milczący na ławce
mijaliśmy tłumy wiwatujące tłumy gniewne
ludzi na trybunach i martwych ludzi
siadywaliśmy milczący na plaży

każdą noc stemplował księżyc
gdy zasypialiśmy pod granatowym płótnem
każdego ranka słońce wskazywało kierunek
ślady stóp wypełniały się cieniem

nogi grzęzły coraz głębiej
ale błagałem by ta droga nigdy się nie skończyła
podniosłem kij i groziłem jej z każdym krokiem

a gdy dotarliśmy pod próg naszego domu
poszliśmy razem na spacer
w przeciwnych kierunkach

Mariola Kruszewska - Sro 14 Mar, 2018

ementalarnie

trzaskasz talerzami
i wieczór obraca się w ruinę
choć maciejka ledwo co opierzona

wyspy szczęśliwe odpływają
do utraconego raju
żegnane kuchenną ścierką

miłości ty moja
wzlatuj nad poziomy
kuchennego blatu

do błękitnych krawędzi
ziemskiego portyku gdzie obłoki
wybuchają płomieniem

uwierz
są rzeczy piękniejsze
od ceny żółtego sera w promocji

na przykład ty
i ten wiersz też

z dziurami

Mariola Kruszewska - Czw 05 Kwi, 2018

zamach stanu

królewski dębie
do wczoraj olbrzymie
ścięto ci koronę
zwyczajnie toporem
jak głowę nieszczęsnej żonie Henryka VIII

z zielonych tętnic trysnęła posoka

poszłyście na rzeź
sztywny karku
zielone pukle w szlachetnych skrętach

poćwiartowano ramiona obciążone
sumieniem powieszonych

wyprężony kikut
pomnik niepodległości
urąga niebu zstępując do piekieł
podłogi

wiatr gwiżdże requiem na liściach wierzby
w której chichocze strzyga

Mariola Kruszewska - Pią 08 Cze, 2018

bez GPS albo Wycieczka pod Tarnopol

to nie to miejsce
ktoś złośliwy podmienił krajobraz
przecież dobrze pamiętam
nie jestem jeszcze taka
stara

tu bawiła się przed chwilą rudowłosa Hanka
ma krótkie warkocze w nich wstążki
czerwone wąskie
może schowała się w tych zaroślach
co wybujały od wczoraj
ukryła się dobrze
i nadal czesze kukiełkę

tam ojciec uwiązał wierzgającego Kasztanka
nie wprowadził go do stajni
bo płomienie lizały gwiazdy
koń kwiczy do dziś
a najgłośniej nocami

zabłądziłyśmy kochana
ziemia pachnie inaczej
i drzewa szumią tak odmiennie
że nie mogę pojąć ich mowy
a przecież pamiętam każdy szelest
najcichszy pisk domowej myszy
którą brałam za skrzata
skrzypienie drzwi do stodoły
co brzmiało jak skarga

nawet ludzie spoglądają
bez uśmiechu
z sercem schowanym głęboko

to nie to miejsce
nie to miejsce


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group