Teraz

 Moderator: Tomasz Kowalczyk

ODPOWIEDZ
Michael
Posty: 2777
Rejestracja: śr 21 paź, 2009
Lokalizacja: Ex universo

Post autor: Michael »

Akt pierwszy
Osoby: Magda Goplana - Osioł (żona), Zamurowany Koń (mąż), Cień.
Czas akcji: czwartek wieczór.
Miejsce akcji: dom bohaterów.

Zamurowany Koń siedzi w salonie przed laptopem, kończy pracę: etap projektu dla dużego przedsiębiorstwa budowlanego.
Magda Goplana - Osioł przygotowuje kolację w kuchni, a jednocześnie słucha własnych myśli. Cień krąży wokół niej. Raz przybliża się, raz oddala, czekając na jakąś negatywną myśl - punkt zaczepienia, by zacząć mącić jej w umyśle. M.G.-O. od czasu do czasu rzuca okiem przez uchylone drzwi, co robi mąż. Myśli:
- Dobrze mi się z nim żyje: dostatnio i w miarę spokojnie. Co prawda, to życie jest po części na kredyt, przecież spłacamy dom. Ale on dobrze zarabia, jeszcze rok i ten piękny ogród stanie się naszą własnością. Naszą, bo przecież dokładam się, opłacając wszystkie rachunki. Mogę przy nim realizować siebie, pracując jako pielęgniarka. Gdyby tylko nie bywał taki nerwowy...
(Przerywa tok myślenia, sięgając po słoik kiszonych ogórków, które zamierza pokroić do sałatki jarzynowej i mówiąc półgłosem):
- A teraz pora na was.
(Liczy je, wyciągając):
- Jeden... dwa... trzy... cztery...
(Patrzy krytycznie):
- Jeszcze jeden. No, chodź tutaj.
(Wraca do swoich myśli):
- Wiem, to wszystko przez pracę: jego i moją. Te projekty są stresujące, wymagają sporo uwagi. Jako pielęgniarka mam trudno, zwłaszcza teraz, przy tylu chorych i przy nocnych dyżurach, aby starczyło na opłaty. Dzienne są bardziej męczące, a przy tym mniej płatne. Ale przez to mijamy się, brak nam siebie, a ja jestem ciągle niewyspana. No bo co to za praca w nocy? Gdy zacznę pracować na dzień, zarobię mniej i będę bardziej zestresowana. A on...
(Tu zerka na męża, wciąż wpatrzonego w ekran laptopa, po czym kontynuuje rozważania):
- ... będzie miał inny powód do narzekań, pieniądze tym razem. Uhh...
(Wzdycha i rozważa dalej):
- Tak źle i tak niedobrze. A tu pora pomyśleć o dzieciach. Kredyt kredytem, ale zajęcia mamy stabilne. Zwłaszcza obecnie, w dobie pandemii. On mógłby pracować w domu, oszczędzałby na czasie i dojazdach. A ja...
(dokłada do sałatki łyżkę majonezu "Koszaliński", miesza, próbuje i dodaje):
- No, teraz dobra. Jeszcze czarnuszka.
(Wyciąga szufladę z podłużnym koszykiem, w którym stoją torebki z przyprawami. Przegląda je i wyciąga właściwą, mówiąc do siebie):
- O, mam.
(Wsypuje ziarenka do sałatki, znów miesza, po czym dekoruje całość kilkoma świeżymi listkami bazylii. Zadowolona, uśmiecha się radośnie i mówi do siebie):
- I o to mi właśnie chodziło.
(Podchodzi do drzwi, otwiera je i woła do męża):
- Mój Rączy, chodź po sałatkę!

Cdn.
Ostatnio zmieniony wt 23 lut, 2021 przez Michael, łącznie zmieniany 16 razy.
"Człowiek staje się tym, o czym myśli."
Morris E. Goodman w: "Sekret" (do obejrzenia w cda)
Magda
Posty: 2466
Rejestracja: pt 16 wrz, 2016
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Magda »

zapowiada się nieźle :mrgreen: :rozyczka:
Magda
Posty: 2466
Rejestracja: pt 16 wrz, 2016
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Magda »

"- No, teraz dobra. Jeszcze czarnuszka." dodatek do sałatki upikantni pragmatyzm treści... :rozyczka:
(według mnie powinna unieszkodliwić projekt męża ) :-D :rozyczka:
Michael
Posty: 2777
Rejestracja: śr 21 paź, 2009
Lokalizacja: Ex universo

Post autor: Michael »

Ależ Magdo, chcesz wprowadzić do akcji pretensje i kłótnię? Nieładnie... :mrgreen: :mrgreen:

Pozdrowienia.
"Człowiek staje się tym, o czym myśli."
Morris E. Goodman w: "Sekret" (do obejrzenia w cda)
Magda
Posty: 2466
Rejestracja: pt 16 wrz, 2016
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Magda »

Może ponad pretensje i kłótnie, zostawić sałatkę w kuchni, zejść do piwnicznego laboratorium i skonstruować wehikuł czasu rozpędzony w przyszłość :mrgreen: :rozyczka:
Ostatnio zmieniony wt 23 lut, 2021 przez Magda, łącznie zmieniany 2 razy.
Michael
Posty: 2777
Rejestracja: śr 21 paź, 2009
Lokalizacja: Ex universo

Post autor: Michael »

Ciekawy pomysł, taki niespodziewany zwrot akcji. Nie jestem pewien, czy współgra z ogólną koncepcją sztuki teatralnej. Ale skoro to eksperyment, można puścić nieco wodze fantazji. :mrgreen: :mrgreen:
Dzięki, Magdo.

Pozdrowienia. :-D
"Człowiek staje się tym, o czym myśli."
Morris E. Goodman w: "Sekret" (do obejrzenia w cda)
Magda
Posty: 2466
Rejestracja: pt 16 wrz, 2016
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Magda »

Michael pisze: ndz 21 lut, 2021 dokłada do sałatki łyżkę majonezu "Koszaliński", miesza, próbuje i dodaje):
:mrgreen:

Michaelu, aż mi ślinka leci na sałatkę :-D :rozyczka: