Forum literackie Ogród Ciszy Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album  Download

Poprzedni temat :: Następny temat
Halina Poświatowska
Autor Wiadomość
Stokrotka 


Dołączyła: 28 Wrz 2008
Posty: 256
Skąd: z zakamarka
Wysłany: Nie 28 Wrz, 2008   Halina Poświatowska

Chcę pisać o tobie
twoim imieniem wesprzeć skrzywiony płot
zmarzłą czereśnię
o twoich ustach
składać strofy wygięte
o twoich rzęsach kłamać że ciemne
chcę
wplątać palce w twoje włosy
znaleźć wgłębienie w szyi
gdzie stłumionym szeptem
serce zaprzecza ustom
chcę
twoje imię z gwiazdami zmieszać
z krwią
być w tobie
nie być z tobą
zniknąć
jak kropla deszczu którą wchłonęła noc


***

mówisz - na śmierć
mówisz - na wieczność
a jeśli zmienisz się w drzewo
czy mogę liczyć na to że wzejdziesz
pod moim oknem

jeśli - w szybę
czy będzie można końcem języka
podrażnić twoje dzwoniące jestem
a jeśli - w wiatr
czy będę trawą którą rozszumisz
a jeśli - w światło
czy będę nocą którą rozproszysz

a jeśli - dniem
czy dobrą chmurą osłonisz
moją zmęczoną głowę
jak ją weźmiesz lekko
we włosy
pieszczotą palców zwinnych
szepczesz

trwam


***

szukam cię w miękkim futrze kota
w kroplach deszczu
w sztachetach
opieram się o dobry płot
i zasnuta słońcem
- mucha w sieci pajęczej -
czekam...


***

umarłe włosy nie tańczą
nie sprzeczają się z wiatrem
nie opadają na zmarznięte uszy
nie wabią palców ani ptaków

rozsypane na chłodnej poduszce
nie płoszą snu szelestem
w srebrnym deszczu nie mokną
nie drżą

na białym łóżku
leżą wystygłe głuche

i jeśli kwiat - to obco
jeśli uśmiech - obojętnie
słońce z nieba odeszło na palcach
to już noc


***

w twoich doskonałych palcach
jestem tylko drżeniem
śpiewem liści
pod dotykiem twoich ciepłych ust

zapach drażni -- mówi: istniejesz
zapach drażni -- roztrąca noc
w twoich doskonałych palcach
jestem światłem

zielonymi księżycami płonę
nad umarłym ociemniałym dniem
nagle wiesz -- ze mam usta czerwone

-- słonym smakiem nadpływa krew --
_________________
szukam cię w miękkim futrze kota
w kroplach deszczu
w sztachetach
opieram się o dobry płot
i zasnuta słońcem
- mucha w sieci pajęczej -
czekam...
H. Poświatowska
 
 
 
Mariola Kruszewska 
emde


Dołączyła: 24 Lip 2008
Posty: 12459
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wysłany: Sob 21 Mar, 2009   Erica Jong

Oczyszczenie

Ponieważ kochała męża,
znalazła sobie kochanka.
Ponieważ oszukiwała męża fałszywą wiernością,
poszła do łóżka z kochankiem.
Ponieważ przestała być fałszywie wierna,
poczuła się uczciwa.
Ponieważ była uczciwa,
powiedziała kochankowi, że go kocha.
Ponieważ była uczciwa,
powiedziała kochankowi, że kocha także męża.
Ponieważ była uczciwa,
nieuczciwy kochanek porzucił ją.
Ponieważ kochanek ją porzucił,
poczuła się zdradzona.
Ponieważ poczuła się zdradzona,
wróciła do męża.
Coś ich teraz łączy.

Przełożyła
Monika J. Sujczyńska



Jego milczenie

Zachował szklistą skórę dzieciństwa.
Pod jego rękami kamienie stają się zwierciadłem
Jego oczy to ostrza.

Kto zamroził ziemię pod jego stopami?
Kto usta mu zamknął w horyzont?
Czemu słońce zachodzi, gdy się dotykamy?

Szukam słów pośród milczenia.
On szuka jedynie milczenia.

Wsuń tę stronicę pod jego język.
Otwórz mu ciało jak podczas operacji.

Niech miłość wejdzie czerwonym ostrzem.

Przełożyła
Teresa Truszkowska

Noże

Kobiety, które posiadł, są twarzami
bez oczu.
Wtargnął w nie na oślep
jak przecięty robak.
Przepłynął ich oceany
jak zraniony ryba
poszukująca schronienia.

Nocą, gdy nie może zasnąć,
śni o powtórnym
przepłynięciu tej rzeki,
której brzegi
obramowane są ustami,
a włosy zielsk
rosną wśród ciemnych osadów
dawnej krwi.

Dziś wieczór czuje samotność i lęk
w mieście mięsa i noży.
poddałabym się pod jego nóż
tak chętnie i ulegle,
że serce
stopniałoby mu jak masło
w ustach.

Przełożyła
Teresa Truszkowska


Rozwód

W garnku gotują się jajka.
Postukują
jak kastaniety.
Wkładam jedno do kieliszka
i ścinam czubek.

Pod trzęsącym się białkiem
jest mój pierwszy mąż.
Jakże zmalał
od naszego ostatniego spotkania!

— Zjedz mnie — mówi pokornie.
Waham się, po czym zaczynam jeść.
Gęste żółtko spływa mi
po udach.

Wyjmuję następne jajko
i ścinam czubek.
W środku jest mój drugi mąż.
To się lepiej udało.

— Lubiłeś białko — mówię,
— Ja lubiłam żółtko.

Nie odzywa się,
ale patrzy spode łba, jakby chciał powiedzieć:
— Każdy zawsze zjada mnie
na końcu.

Zabieram się do jedzenia,
ale wypluwam
jego czarne jak smoła włosy,
porcelanowe koronki zębów,
spinki, plomby,
oprawki okularów...
Piję kawę
i czytam "Timesa".

Jeszcze jedno jajko gotuje się w garnku.

Przełożyła
Monika J. Sujczyńska
_________________
Ojcze nasz, (...) przyjdź królestwo Twoje.
https://www.youtube.com/watch?v=suybH3mKsgA
Nie uczę, nie mam patentu na rację. emde
 
 
Mariola Kruszewska 
emde


Dołączyła: 24 Lip 2008
Posty: 12459
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wysłany: Wto 28 Kwi, 2009   

Mizantrop wśród poetek


(Pamięci Maryny Cwietajewej, Anny Wickham, Sylvii Plath, siostry Szekspira etc.)


Prawdziwej niewolnicy
nie trzeba chłostać.
Ona chłoszcze się sama.

Nie pejczem ze skóry,
nie kijami, nie rózgami,
nie maczugą,
nie pałką,
ale cienkim pejczem
własnego języka

i dotkliwymi uderzeniami
jednej myśli
o drugą myśl.

Kto chociaż w połowie potrafi nienawidzieć jej tak,
i kto potrafi dorównać okrucieństwu
jak ona nienawidzi siebie?
jej samoudręcznia?

Do tego potrzeba
długich lat ćwiczeń.
Dwudziestu lat
chtrego pobłażania sobie
i wyrzekania się siebie,
by wreszcie
poczuć się królową
i jednocześnie nędzarką -
obiema naraz.
Powinna nie dowierzać sobie
w niczym oprócz miłości.

Powinna wybierać żarliwie
i niewłaściwie.
Powinna czuć się jak zagubiona jak pies
bez pana.
Powinna w kwestiach moralnych zwracać się
do lustra.
Powinna pokochać kozaka
albo poetę.

Nie powinna nigdy wychodzić z domu
bez zasłony makijażu.
Powinna nosić ciasne pantofle,
aby mieć świadomość niewoli.
Nie powinna nigdy zapominać,
że korzeniami tkwi w ziemi.

Chociaż uczy się łatwo
i uchodzi za zdolną,
wrodzona niewiara w siebie
powinna ją tak osłabić,
żeby rozmieniła się
na tysiąc drobnych talentów
i w ten sposób uprzyjemniała
nam życie
nie zmieniając go.

Jeśli będzie artystką
i zbliży się do geniuszu,
to samo posiadanie tego daru
sprawi jej taki ból,
że prędzej targnie się na swoje życie,
niż nas zawiedzie.

A kiedy umrze, będziemy płakać
i okrzykniemy ją świętą.
_________________
Ojcze nasz, (...) przyjdź królestwo Twoje.
https://www.youtube.com/watch?v=suybH3mKsgA
Nie uczę, nie mam patentu na rację. emde
 
 
Stokrotka 


Dołączyła: 28 Wrz 2008
Posty: 256
Skąd: z zakamarka
Wysłany: Pią 26 Cze, 2009   H. Poświatowska ***

całuję we wszystkich kolorach świata
srebrno i złoto
ciemną czerwienią całuję

twoje wargi osuwają się ze mnie
fioletowo i chmurnie
gdy milczysz

błyskiem zębów
potrafię ubrać niebo
w najpiękniejszy wschód miłości

południe - dusznym zapachem pomarańczy
zniża się ku nam
bierze nas w siebie
rozżarzone niebieskie słońce

nic nie mówmy nocy - noc jest głucha
czarno całujemy się i zmroku
ręką gładząc sypką kocią sierść
_________________
szukam cię w miękkim futrze kota
w kroplach deszczu
w sztachetach
opieram się o dobry płot
i zasnuta słońcem
- mucha w sieci pajęczej -
czekam...
H. Poświatowska
 
 
 
Anita 

Dołączyła: 19 Lut 2014
Posty: 218
Wysłany: Pon 24 Lut, 2014   jestem z upływającej wody

Jestem z upływającej wody
z liści które drżą
trącane dźwiękiem wiatru
przelatującego pośpiesznie

jestem z wieczoru
który nie chce usnąć
patrzy uparcie
głodnymi oczyma gwiazd

noc - poprzez niebieskie żyły
w każdym włóknie ciała
w końcach palców
pulsuje namiętnym niespełnionym

jestem ochrypłym głosem
milczącym głucho
nade mną dni
o wielkich pustych skrzydłach
mijają...

Halina Poświatowska
Ostatnio zmieniony przez Anita Czw 13 Mar, 2014, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Anita 

Dołączyła: 19 Lut 2014
Posty: 218
Wysłany: Czw 06 Mar, 2014   Czy życie to nieuleczalna choroba?

Czy życie to nieuleczalna choroba?
Niemowlę rodzi się płacząc,
a my śmiejemy się.
Nieboszczyk uśmiecha się,
a my płaczemy.
Opieramy się,
nie chcąc wejść w tunel,
który wiedzie z życia do wieczności.

Blake radośnie chwalił Pana
na łożu śmierci.
Moja babka,
żadna z niej poetka,
uśmiecha się łagodnie.
Nigdy wcześniej nie widzieliśmy u niej
tak szczęśliwego uśmiechu.
Może ciało to tylko suknia,
co kiedyś była opięta,
a teraz wisi na nas, bo
rozpoczęliśmy dietę śmierci.
Może zrzucimy ją
lub oddamy ubogim duchem,
którzy jeszcze nie poznali,
jakim błogosławieństwem jest nagość?

Erica Jong
Ostatnio zmieniony przez Anita Pią 14 Mar, 2014, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
januszek 

Dołączył: 20 Lis 2013
Posty: 1114
Wysłany: Nie 09 Mar, 2014   

Anita napisał/a:
Blake radośnie chwalił Pana

np. napisał [ Blake]:
"Bo gdyby Bóg nie umarł dla Człowieka i nie oddał mu siebie
Na Wieczność, Człowiek istnieć by nie mógł, bo Człowiek jest Miłością
Tak jak i Bóg jest Miłością; każda życzliwość dla drugiego jest małą Śmiercią
W Boskim Wyobrażeniu człowiek inaczej istnieć nie może jak poprzez
Braterstwo.”
A do w.wym. wiersza. jest OK ale od warunkiem że na ostatnie pytanie odpowiemy : NIE!
dobrze więc że jest to tylko pytanie]
bo:
"błogosławieni ubodzy w duchu" {wg. Jezusa}, a tu raczej są poza błogosławieństwem,
nagość" wg. wiersza jest to stan ducha bez ciała -> to również kłóci się z przekazem ewangelicznym gdzie w końcu wszystkie duchy [błogosławione] ponownie otrzymają ciało.
błogosławieństwem jest duchowość UBRANA w ciało , bunt aniołów na czele z Lucyferem ["niosącym światło] wynikł właśnie wskutek buntu wobec owego "braterstwa" ducha i materii stąd pokusy Złego niszczące w konsekwencji ciało.
Tak byłoby również w wypadku odpowiedzi: na tak [na tak postawione podstępnie pytanie] , bo można je odczytać jako akceptację samobójstwa

Warto przy tej okazji zastanowić się czym jest: DIETA ŻYCIA
:-) :rozyczka:
_________________
"Postawiłem swój dom na niczym, dlatego cały świat jest mój" - Goethe
 
 
Rachel-Raes 


Dołączyła: 03 Sty 2014
Posty: 939
Wysłany: Pon 10 Mar, 2014   

Anita, wstaw literkę- e-pozdrawiam :P .Rachel
_________________
Łatwiej mówić, niż coś powiedzieć.
 
 
Anita 

Dołączyła: 19 Lut 2014
Posty: 218
Wysłany: Pią 14 Mar, 2014   

Literka już wstawiona.S :rozyczka: :-) zukałam ją i znalazłam.Kurcze czyżby okulista się kłaniał.
 
 
Rachel-Raes 


Dołączyła: 03 Sty 2014
Posty: 939
Wysłany: Sob 15 Mar, 2014   

Anita,nie sądzę ,też tak mam ,dziękuję .Pozdrawiam,Rachel :rozyczka:
_________________
Łatwiej mówić, niż coś powiedzieć.
 
 
Anita 

Dołączyła: 19 Lut 2014
Posty: 218
Wysłany: Sro 26 Mar, 2014   

Dziękuję za uwagę :-) :rozyczka: .Pozdrawiam.
 
 
Mariola Kruszewska 
emde


Dołączyła: 24 Lip 2008
Posty: 12459
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wysłany: Pią 18 Kwi, 2014   

Halina Poświatowska

Wielkopostna legenda

dwa tysiące lat temu
urodziła panna w Galilei
niemowlę

dziecko było bezbrzeżnie nagie
a ona nie miała nic
oprócz miłości

i tak rosło
ogrzewane oddechem
aż dorosło
do nienawiści

i przybili go do drzewa ludzie
a ona patrzyła

potem - mówią - że wstąpiła w niebo
ale równie dobrze mogła wstąpić w ból
tak był głęboki
_________________
Ojcze nasz, (...) przyjdź królestwo Twoje.
https://www.youtube.com/watch?v=suybH3mKsgA
Nie uczę, nie mam patentu na rację. emde
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Wsparcie techniczne: e-matteo.pl
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 13