Michał Witold Gajda: Zabawa w samotność. Wiersze.

 Moderator: Tomasz Kowalczyk

ODPOWIEDZ
Lidia
Posty: 1121
Rejestracja: czw 14 lis, 2013

Post autor: Lidia »

Michał Witold Gajda: „Zabawa w samotność. Wiersze”. Koszalin 2015, Wydawn. „Krywaj”, s. 62

„Ilekroć zaczyna się ktoś użalać nad moją samotnością, zawsze mu tłumaczę, iż najlepiej się czuję z osobą inteligentną, czyli sobą…”, śmieje się moja bardzo dobra Znajoma, od 12 lat wdowa a teraz jeszcze opuszczona przez pracujące w UE dzieci.

Gorzka to konstatacja czy pogodna rezygnacja? I co na ten sam temat ma do powiedzenia pozostający (podobno) w swoim doborowym towarzystwie skamandrycko klasycyzujący Pan Michał Witold Gajda, bardziej znany na Portalu jako Misza?

Pozostaje wszak mimowolne pytanie: czy analizowana „Zabawa w samotność” jest rzeczywiście ową prawdziwą „zabawą”, albowiem wiersze Miszy wcale nie gloryfikują tytułowego ludycznego stanu:

"Oglądasz nowe zmarszczki i wciąż myślisz o nich.
Przechodzisz nowe wiosny, lecz więcej jesieni;
próbujesz coś odszukać i coś jeszcze zmienić.
Przecież, tak ci potrzeba ciepła jednej dłoni." [„Resume”]

„Ciepła dłoń” bądź droga „od człowieka do człowieka”. Pulsuje dotyk, delikatnie iskrząc, jakkolwiek z drugiej strony, akcentuje Poeta, że:

„poeta to przyjaciel ale bez przyjaciół
chociaż otwarł na oścież drzwi do swoich wierszy
mebluje świat słowami i czeka na kogoś” [„Przyjaciel”]

Czeka, właśnie czeka, uparcie wpatrując się w „Okno po drugiej stronie ulicy”, gdzie:

"Zapaliło się światło w oknie naprzeciwko
i przemknął cień kobiety za cienką zasłoną.
Tylko chwila. Tak krótka, jak ulotna bliskość
z człowiekiem w pustym świecie. Z moją nieznajomą."

Po czym ten „człowiek w pustym świecie” opisuje po mistrzowsku beznadziejnie piękną wielko- i podmiejską, osadzoną w szarym, brudnym, cuchnącym pejzażu, brzydotę rozlatujących się czynszówek, domostw, kamieniczek i rozkraczonych na dawnych obrzeżach, blokowisk.

W nazywanych mieszkaniami zasiedlonych komórkach żyją ludzie nie mniej od Autora samotni. Lub może jeszcze bardziej odeń samotni? Gdyż Poeta, w przeciwieństwie do opisywanych „samotnych”, został wyposażony w swoich pięć, ostrych niby brzytwa, zmysłów plus – balansującą wokół strefy szóstego zmysłu – nieprzeciętną wyobraźnię:

"Ulica lśniła w deszczu i była zamglona.
Niespiesznie nadszedł człowiek z krainy samotnych,
przystanął w gęstych strugach i uniósł ramiona,
żeby wspiąć się do nieba po sznureczkach kropli." [zob.: „Szósta rano”]

Recenzowany tomik liczy 55 wyjątkowej urody liryków, przesyconych [o czym nadmieniłam uprzednio] najszlachetniejszą ze szlachetnych skamandrycką konwencją tak pod względem nieskazitelności języka, jak samej urody treści i formy.

Pięknie wydany przez Panią Krystynę Wajdę jest on naprawdę obecnie nader rzadkim, bibliofilskim przykładem poetyckiej publikacji.
Na początku było Słowo (z Ewangelii św.Jana)
Lidia
Posty: 1121
Rejestracja: czw 14 lis, 2013

Post autor: Lidia »

Zwyczajnie chce mi się płakać :smutny: :smutny: :smutny: :rozyczka: :rozyczka: :rozyczka: :smutny: :smutny: :smutny:

W przypadku Miszy [zresztą nie tylko Jego] wszędzie, gdzie mogę, to promuję wszystkich, moim skromnym zdaniem, Wartościowych. Jak wtedy / teraz?

Link: http://www.postscriptum.net.pl/viewtopic.php?t=25428

befana_di_campi jest jednym z moich nicków. Natomiast wierszowana recenzja została napisana po skierowanym do mnie prywatnym zapytaniu śp. Miszy czy nie zechciałabym się wypowiedzieć na temat Jego - na razie w pliku zapisanym - zbiorku pt. "Samospełniająca się przepowiednia"?

Wirtualny tomik Miszy jest u mnie. Ale może jeszcze tę "Przepowiednię" przesłał On komuś innemu? Nie wiem. I może z tej "Przepowiedni" dałoby się - w porozumieniu z Administracją "Ogrodu" [prawa autorskie!] - opublikować jakieś zamieszczone w tomiku wiersze? Tę decyzję pozostawiam Panom Janowi Stanisławowi Kiczorowi oraz Tomkowi Kowalczykowi :rozyczka: :rozyczka:
Na początku było Słowo (z Ewangelii św.Jana)
Lidia
Posty: 1121
Rejestracja: czw 14 lis, 2013

Post autor: Lidia »

Link nie otworzył się na właściwej stronie, ale na tzw. karcie tytułowej. Dlatego ewentualnym Zainteresowanym radzę szukać pod:

POSTscriptum :: Zobacz temat - Michał Witold Gajda ...
http://www.postscriptum.net.pl/viewtopic.php?t=25428
Liczba postów: 12
POSTscriptum Strona Główna · POSTscriptum ... Wysłany: 2016-04-05, 15:47 Michał Witold Gajda: Samospełniająca się przepowiednia.

Serdecznie :-D :rozyczka: :-D
Na początku było Słowo (z Ewangelii św.Jana)