Forum literackie Ogród Ciszy Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album  Download

Poprzedni temat :: Następny temat
Epizod, czyli epoka czésc IV
Autor Wiadomość
Michael 

Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 1721
Skąd: Sycylia
Wysłany: Sro 19 Gru, 2018   Epizod, czyli epoka czésc IV

- Przede wszystkim - zaczál - chlodziarki u nas dzialajá nieco inaczej. Chlodzá, oczywiscie. Ale nie trzeba pólek i pojemników, bo w sciankach montuje sié antygrawitatory. Otwierasz drzwiczki jak tu, wkladasz cos do srodka i unosi sié. Po prostu. 
   - Tak po prostu? A... - zawahala sié - a zetkniécie sié obu przestrzeni przy otwarciu drzwiczek? Znaczy, tej ze srodka i tej z pomieszczenia wokól. Nic sié nie dzieje?
   - Nic - potaknál - bo wymiary antygrawitowanej przestrzni sá dokladnie wyliczone. Urzádzenie tworzy taká, jak potrzeba. A poniewaz géstosci powietrza nan zewnátrz i wewnátrz sá inne, nie dochodzi do poláczenia. To... - przez chwilé szukal odpowiedniego przykladu - granica jak miédzy powietrzem a wodá. Zasadniczo nie przenikajá sié. Ale i tu, i tam mozesz swobodnie przebywac. No, w wodzie troché mniej swobodnie.... ale generalnie tak.
   - Wszystko dobrze - kontynuowala temat - to tyler, jesli chodzi o chlodziarki. A poza nimi? Mówiles o pudelkach i opakowaniach... 
   - Nie brak ci ciekawosci - usmiechowi w jej umysle towarzyszyl usmiech na jego twarzy. - Ale chyba o czyms zapomnialas.
   - O czym? - jej mysli w dalszym ciágu krázyly daleko. 
   - O tym, ze bylas glodna. Proponujé wiéc - pólwarknál lagodnie - abys zjadla. Bo ja tez zaczynam byc glodny, a jesli nie zjesz teraz, moze sié zdarzyc, ze bédziesz glodna dluzej  i bardziej. 
   Zarumienila sié ponownie i westchnéla, zrozumiawszy. Jednak usmiech nie znikal. 
   - Usiádz wiéc - spojrzala na dosuniéty do sciany stól z wciáz zmiétá zieloná serwetá. - I popraw. 
   - Zrobié sama, bédzie szybciej - wyciágnéla z szafki patelnié i postawila na kuchence. - Chociaz... podaj mi maslo. Chleb jest tam - wskazala drewniany pojemnik na prawo od siebie.
   Siégnál, gdzie pokazala. I kiwnál glowá z aprobatá, rozpoznajác. 
   - Zytni. Ale czemu taki maly?
   Odwrócila sié, usmiechnéla. 
   - Bédzie musial wystarczyc. 

   Usmazyla jajecznicé na kielbasie, do tego podala bialy ser i swiezá papryké. Przygotowane podzielila na pól i przelozyla na wyciágniéte przezen talerze. 
   - Wyprodukowano w Chinach - przeczytal na odwrocie. - "Chinach"? Co to takiego, fabryka?
   - Panstwo, daleko stád na wschód - odpowiedziala. 
   - Czyli co, inni ludzie? - domyslal sié.  - I granice?
   - Ludzie w gruncie rzeczy ci sami - odparla. - Chociaz innej rasy i kultury. A co do granic, tak. Sá. 
   Znów pokrécil glowá. 
   - Robic z tobá seks to prawdziwa przyjemnosc - wywolal kolejny, pelen dumy usmiech. - Ale ten wasz swiat! Przyroda w odwrocie i trujecie sié wlasnymi wynalazkami. Na dodatek te podzialy: jedni tacy, drudzy inni. Kultura powinna láczyc, a nie dzielic. Panstwa powiedzmy, ze rozumiem. Ale granice? Przeciez panstwo moze istniec bez nich. Wiéc na co wam to?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Wsparcie techniczne: e-matteo.pl
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 15