Forum literackie Ogród Ciszy Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album  Download

Poprzedni temat :: Następny temat
Jedenasta
Autor Wiadomość
Lidia 
jędza brutalna

Dołączyła: 14 Lis 2013
Posty: 1140
Wysłany: Czw 16 Sty, 2020   Jedenasta

„Jesień już, Kochani Państwo, przydałoby się zacząć myśleć o Antologii 11”, napisałam 30 września ubiegłego roku, przypominając (nieśmiało) o kolejnym wydaniu wspomnianej publikacji, która od dekady posiada magnetyczną moc przyciągania pięknych z najpiękniejszych wierszy.

9 listopada tego samego roku był już komplet, dlatego z początkiem stycznia br. spotkaliśmy się znowu przy naszych – już „zaksiążkowanych” - lirykach niczym w pewnej nastrojowej kawiarni o nazwie „Poezja”.

Nowy tom Antologii niezmiennie osobliwy, ponieważ właśnie te publikacje – dla mnie przynajmniej – są czymś wyjątkowym, stąd więc – tu dygresja - i mój ubiegłoroczny powrót – niegdyś wielce urażonej – w postaci alegorycznej skruszonej kozy, która ponownie przymaszerowała do Portalowego woza po to, żeby wydrukować tam swoje teksty, w które wkłada samą siebie.

31 nazwisk z przypisanymi i charakterystycznymi dla każdego Twórcy utworami. Piękna pod każdym względem edycja, skąd spomiędzy wersów przebija łagodne, po trosze psychodeliczne światło nad szarobłękitnym horyzontem okładki, gdzie „linia w przestrzeni rozdzielająca niebo i morze obiecuje coś, do czego nie sięgnął jeszcze wzrok” napisał w komentarzu jeden z Użytkowników – Jerzy Edmund Alchemik. Lecz z tych zaprezentowanych na dwustu dwudziestu pięciu stronach niniejszej książki, strofach, urzekł mnie pewien szczególny wiersz:

Autor: Mirosław Kaczmarek /mironiusz/ - lipowe warkocze

z deszczem pod rynnę
na niepogodę mlaskającą
niegrzecznie przy klombie
zdziwiony zza firanek

jakbym jej nie znał
nie pamiętał jak wysysa
świeżość nasturcji
rozwiewa świerki

na wieży kościoła
niepokoi witraże
mrugające nerwowo
pogrążonym w chaosie

na to wszystko
lipowe warkocze
pełne delirycznych ucieczek
z makiet dorosłości

gdzie byłem jutro
gdy wiersze przysięgały
na nocne dmuchawce
że nie zapomną o nas

rozgałęzionych pomiędzy
słuchaniem poezji
śpiewanej latarniom
oświetlającym samotność

a ciszą wiejskiego
kościołka w którym
szepty pól
jak poranne psalmy
_________________
_________________
Na początku było Słowo (z Ewangelii św.Jana)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Wsparcie techniczne: e-matteo.pl
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 15