Forum literackie Ogród Ciszy Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album  Download

Poprzedni temat :: Następny temat
RozmowyWSieci
Autor Wiadomość
KapRal


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 19
Wysłany: Sro 17 Lut, 2010   RozmowyWSieci

[size=99px]Rozmowy W Sieci...
[/size]

Masz czasem wszystkiego dość? Nie umiesz odnaleźć się w otaczajacej Was rzeczywistości? Smutno Ci? A może wręcz przeciwnie, rozpiera Cię radość, energia i chciałbyś się nią podzielić?

Masz ochotę podyskutować na każdy temat, pośmiać się, pobawić, poznać nowych ludzi?

Zajrzyj do nas!
[url=http://www.rozmowywsieci.com.pl]www.rozmowywsieci.com.pl[/url]

Nasze forumowe dzieła:


Cytat:
Epizod 1

Jest w Internecie takie miejsce magiczne
RozmowyWSieci – forum wielotematyczne.
Jest tutaj Andrzej ufoludem zwany,
Chłopak przystojny i schludnie ubrany,
Razem z kompanem Juniorem marudą
Robią offtopy, w tematach paskudzą.
Jest jeszcze Mike w Offtop Team Company
Ale on ma przeważnie nieco inne plany.
Często ma wenę, prym wiedzie w shoutboxie,
Pije denaturat, czasem jest na koksie.
Często z Juniorem rasowym marudą
Rzucają bluzgami – może się nudzą,
Kłócą się, swawolą, obnoszą się władzą,
Zwykli userzy tu nic nie poradzą.
Wtem wszyscy nagle patrzą się z przestrachem
Uciekają, kruszeją, chowają pod dachem
Myślą, że kataklizm, a to weszła ona
Choć z natury łagodna – tym razem wzburzona.
Szefowa w blasku pomarańczowej skóry
Zasiada na tronie, patrzy na nas z góry
Płomienie buchają z oczu jej ponurych
Pogroziła palcem, chce wrzucić do dziury.
Wtedy Junior skruszony ze skuloną głową
Uderza do niej na gadu z przepraszającą mową.
Szefowa – kobieta z natury łagodna
Przebacza ekscesy, staje się pogodna.
Ja tymczasem nie chcąc stracić biegu treści
Zakończę na dzisiaj moje opowieści.

By Junior


Cytat:

Epizot 2

Są na tym forum osoby poczciwe
Co tu dużo mówić – panny urodziwe.
Śmieją się, plotkują, humorem tryskają
I na pożegnanie serdecznie ściskają.
Jest tu panna Zuzia – dziewczę urokliwe
Troszeczkę zadziorne, trochę nieszczęśliwe,
Lecz z oczu jej radość tryska, usta często śmieją
Chłopaki na jej widok kompletnie głupieją.
Przyszła również Buka – trochę tajemnicza,
Obrała sobie za cel jednego panicza.
Wyrywa go często na swój damski urok,
Chwyta go za serce – znowu będzie górą.
Nie ma poczciwszej kobiety niż Lauren
Ciągle uśmiechnięta i tryska humorem,
Lubi dużo mówić – taka jej natura
Ciągle bywa w ruchu – nie jest szaro-bura.
Jest tu również Myszka – trochę jeszcze młoda,
Ale kolorytu temu forum doda.
Śmieje się, swawoli, słucha Happysadu
Może rozpogodzić nawet chmurę gradu.
Na koniec zostaje gwiazda najjaśniejsza
To nasz królowa przenajszlachetniejsza.
Z oczu jej blask bije, powala urokiem,
Uroda, kobiecość – nie wyjdą jej bokiem.
Zawsze roześmiana, potrafi wysłuchać
Drugiej takiej samej próżno w świecie szukać.
Na tym już zakończę ten wywód niedługi
Jak kogoś pominąłem – wrócę w czas niedługi.

by Junior



Cytat:

Nie napiszę

Nie napiszę erotyku.
Słowem oddać wciąż nie umiem
magnetyzmu twych dotyków,
siły, której nie rozumiem.

Siły , co zawładnie ciałem
żądz targanym płomieniami,
kiedy wargi wygłodniałe
z twymi zetkną się ustami,
kiedy ręce rozszalałe,
za rękami usta drżące
znajdą miejsca już nabrzmiałe
i spełnienia czekające,
by w splecionych ciał duecie
urzeczonych swym dotykiem
najpiękniejszy koncert w świecie
unisono zwieńczyć krzykiem
................................................
Nie napisze erotyku.
Jak poeta, gdy spełniony
Nie odczuwam muz dotyku
Troszkę jestem już zmęczony

by Dante


Cytat:

Kim jestem


Kim jestem i po co ? Hej , Ty , tam na górze !
Kim jestem – znów pytam – nie ma odpowiedzi.
Kim jestem – jak szalbierz prawdę z fusów wróżę,
czym wzrósł nad poziomy, czym wciąż wśród gawiedzi ?
Niemądry, nieważny, uwagi niewarty ,
robak ludzki, stawonóg, hardy i uparty.
Uparty ? Nie, proszę, odpowiedz mi Boże,
przecież wiem, że słyszysz, przecież wiem że możesz !

I tak dokonawszy pokornej spowiedzi
stoję, błagalnie wznosząc swe ramiona,
na winy wyznane czekam odpowiedzi,
grzesznik skruszony, dziecię Laokona .
I trwał tak będę, rzeźba skamieniała
czekając Twej łaski, gestu zrozumienia ,
jeśliś mądry, Boże, dobry i wspaniały
nie możesz przecież serca mieć z kamienia.

Nic. Cisza. Milczenie. Dowód Twej pogardy?
Niczym dla Ciebie moje człowieczeństwo ?
Ni słowa, ni znaku. Jakżeś Boże twardy!
Czy jam naprawdę na Twe podobieństwo ?

Nie.! Nie uwierzę, ja tutaj na ziemi !
wyciągam puste dłonie bez gwarancji ze mnie,
Ty drogą nieznaną, ścieżkami krętymi,
wciąż mi przysyłasz, z uporem, daremnie
instrument bez instrukcji , ślepy, głuchy, niemy
co nieporadnie w cztery strony kroczy,
pytając z rozpaczą : dokąd my idziemy ?
Czy prostą iść drogą, czy z tej drogi zboczyć ?
Czym życie jest dla mnie , a czym ja dla życia ?
Czy w nierozpoznanej nurzając się cieczy
ja , marna istota , odnajdę sens bycia,
co wizjom koszmarnym odważnie zaprzeczy ?

Pytania . Gdzie odpowiedź ? Ogarnia mnie trwoga,
wciąż szukam odpowiedzi, lecz jej nie znajduję.
Czy z Bogiem jej szukać, czy może bez Boga?
Nic nie wiem, wzrok pusty, niczego nie czuję,
tak było i będzie, płyną nasze cienie,
prawdy wciąż szukamy, a ona gdzieś znika.
I prawda i rozum .Więc po cóż istnienie?
Czyś stworzył mnie, Panie, na schizofrenika ?

By Dante


Cytat:

Słuchałem muzyki


Delikatne dźwięki niby wody strużki
to z prawej, to z lewej, to z góry, to z dołu
biegły w mym kierunku, jak od dobrej wróżki
fluidy życiodajne. I tak już pospołu
w zwiewnym alegretto fruną gdzieś przez chwilę,
by na końcu zgodnym brzmieć już cantabile.

Lecz przez mgnienie tylko ,bo nagłym crescendo,
jak grzmot, jak ulewa w obłędnym vivace
tonów tysiącami swą symfonię przędą,
by zamilknąć nagle. Jak wytrawni gracze
to przestrzeń skręcają trąb i bębnów grozą,
to płyną smyczkami largo majestoso.

Smyczki zmilkły wreszcie ,lecz za moment ciszę
przerwały, by w śpiewnym pławić się andante
fortepianu czarne i białe klawisze
wsparte dzwonków i fletów przedziwnym kurantem,
dźwiękiem barw paletę snując przed oczami;
ton i kolor pospołu powonienie mami.

Chłonę barwy, zapachy ,chłonę różne tony,
wszelkimi zmysłami gra już całe ciało,
tak leżę i słucham harmonią spojony,
wszystko co ziemskie precz gdzieś uleciało,
w przestworzach żegluję czwartego wymiaru ,
sen czy wyobraźnia, nie wiem ,brak umiaru,
jakieś inne doznania, wrażenia wciąż nowe...
Nigdy takich nie miałem....

By Dante
_________________
[img]http://img354.imageshack.us/img354/6325/sygkf5.jpg[/img]
 
 
Tomasz Kowalczyk
[Usunięty]

Wysłany: Sob 20 Lut, 2010   

Na forum "rozmowy w sieci" zarejestrowałem się kilka tygodni temu. Sporo tam miejsca na wszelką dyskusję - każdy może znaleźć jakiś temat dla siebie lub założyć nowy. Zapraszam więc w imieniu Kaprala - administratora.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Wsparcie techniczne: e-matteo.pl
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 14