Wiek: 63 Dołączył: 27 Sty 2009 Posty: 1905 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-27, 13:32 W drodze
W drodze
Nie wiem co jest naprawdę z drugiej strony oczu
I czy trzeba oślepnąć by zobaczyć więcej,
Świat się zwęża ku nocy jakby właśnie poczuł,
Zapadanie w martwotę swoich własnych chęci.
Choć kaleki, a idę, ledwie szepcząc z cicha,
Wszystko widzę, choć drogę wymacam kosturem,
W czerń słońca bez zmrużenia patrzę, wciąż oddycham,
Wygrzebuję z pamięci myśli poniektóre.
W tak zawiłej czułości, która się nie ziści,
Rozmodleniem wzdłuż biegną nieznane pacierze,
Świat w moim bezwidzeniu fasady oczyścił,
A ziemia spochmurniała od nadmiaru wierzeń.
Idę własną zielenią, na przekór i w poprzek,
Nienazwane nazywam, co krok to przybytek,
Czasem noga niemrawo o krawędź się otrze,
Rozpadliny jak groby nigdy nie zakryte.
-
_________________ Imperare sibi maximum est imperium
Pisanie polega nie na umiejętności pisania, lecz na umiejętności skreślania tego, co jest źle napisane. (A.Czechow)
Ostatnio zmieniony przez Jan Stanisław Kiczor 2010-07-29, 12:36, w całości zmieniany 7 razy
Wiek: 99 Dołączył: 26 Paź 2008 Posty: 2517 Skąd: ze wsi
Wysłany: 2010-07-27, 21:00
Na razie zazgrzytał mi rytm w siódmym wersie.
Więcej powiem jak przeczytam kilkakrotnie bo to dość trudny tekst Janie Julianowiczu.
Obiecuję tu wrócić lecz nie dziś już.
Pozdrawiam
_________________ Może wiem, wiem o wszystkim -
o dobrym i podłym, o pięknym i brzydkim;
o cudach świata;
o tym jak przez lata
co dzień o świcie wschodzi słońce
i jak zachodzi jeszcze gorące...
Nie wiem co jest naprawdę z drugiej strony oczu
I czy trzeba oślepnąć by zobaczyć więcej,
Świat się zwęża ku nocy jakby właśnie poczuł,
Zapadanie w martwotę swoich własnych chęci.
Jan Stanisław Kiczor napisał/a:
Idę własną zielenią, na przekór i w poprzek,
Nienazwane nazywam, co krok to przybytek,
Czasem noga niemrawo o krawędź się otrze,
Rozpadliny jak groby nigdy nie zakryte.
Znakomitości należało wyróżnic co też i z radością uczyniłem .
Zauroczył mnie Twój wiersz, Janie, tak jakoś nostalgicznie, a jednak z nadzieją....
Pozdrawiam
AD
_________________ Jeśli wiem, że nic nie wiem, to jednak coś wiem, a skoro wiem, to nie jest tak, że nic nie wiem.Więc w końcu sam już nie wiem ,czy wiem, że nie wiem, czy nie wiem, że wiem.
Avatar mój można interpretować na różne sposoby. Nawet jako drzwi do WC dla pań. Zwal na chwilowy brak inwencji, a moją damę w kapeluszu usunęłam, bo ponoć była napuszona i odpychająca.
_________________ Wolę zwierzęta od ludzi. Zwierzęta nie krzywdzą świadomie, ludzie owszem.
Wiek: 63 Dołączył: 27 Sty 2009 Posty: 1905 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-29, 18:47
emde napisał/a:
Avatar mój można interpretować na różne sposoby. Nawet jako drzwi do WC dla pań. ;-) Zwal na chwilowy brak inwencji, a moją damę w kapeluszu usunęłam, bo ponoć była napuszona i odpychająca.
Najbardziej lubiłem tą "piegowatą"...
_________________ Imperare sibi maximum est imperium
Pisanie polega nie na umiejętności pisania, lecz na umiejętności skreślania tego, co jest źle napisane. (A.Czechow)
Wiek: 99 Dołączył: 26 Paź 2008 Posty: 2517 Skąd: ze wsi
Wysłany: 2010-07-30, 11:05
Poczytałem ponownie...
Jan Stanisław Kiczor napisał/a:
Nie wiem co jest naprawdę z drugiej strony oczu
I czy trzeba oślepnąć by zobaczyć więcej,
Właściwie te dwa wersy mówią wszystko.
Mam prośbę to forumowiczów.
Organizujmy jak najszybciej kolejne spotkanie bo nasza dusza towarzystwa popadła w melancholię. A przecież nie jesień to jeszcze, zaledwie schyłek lata...
Myślę, że kilka głębszych w dobrym towarzystwie na długo przywróci mu chęć do życia.
A tak już na temat...
Bardzo refleksyjny, rzekłbym nawet głęboko refleksyjny wiersz, Janie.
Podoba mi się choć sprowadza smutny nastrój.
Pozdrawiam i życzę uśmiechu
_________________ Może wiem, wiem o wszystkim -
o dobrym i podłym, o pięknym i brzydkim;
o cudach świata;
o tym jak przez lata
co dzień o świcie wschodzi słońce
i jak zachodzi jeszcze gorące...
Piękne słowa. Czasem trzeba stracić wzrok, by zobaczyć więcej i w tym zarówno pozytywnym jak i negatywnym świetle.
Jan Stanisław Kiczor napisał/a:
W czerń słońca bez zmrużenia patrzę
To niedobrze. Trzeba obrócić się ku prawdziwemu słońcu. Czarne słońce zabija...
Jan Stanisław Kiczor napisał/a:
A ziemia spochmurniała od nadmiaru wierzeń.
W co wierzyć, jak już wszystko co dobre minęło...
Jan Stanisław Kiczor napisał/a:
Czasem noga niemrawo o krawędź się otrze,
Rozpadliny jak groby nigdy nie zakryte.
Uważaj, peelu, bo aniołowie nie będą ciebie nosić, byś nie uraził sobie stopy o kamień. Wszędzie pokusa, która powoduje rozpad, jest duchowym grobem. Łatwo w nie wpaść, szczególnie gdy ziemia spochmurniała od nadmiaru wierzeń.
Piękny, refleksyjny wiersz.
Pozdrawiam
Jola
_________________ Poezja to mówiące malarstwo, a malarstwo - milcząca poezja.
Simonides z Keos
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum